Sitnik: Jak być razem, będąc osobno? Więzi lokalne w obliczu pandemii

27 Kwi Sitnik: Jak być razem, będąc osobno? Więzi lokalne w obliczu pandemii

 

 

Czy zacieśnianie więzi sąsiedzkich w izolacji jest możliwe?

Najpewniej wiele osób zastanawia się teraz jak utrzymać lokalne więzi między ludźmi, kiedy wszyscy musimy być zamknięci na cztery spusty w domach. Otóż jest kilka sposobów. Niektóre wymagają nowoczesnych technologii, niektóre odrobiny odwagi, a niektóre inwencji twórczej. Przyjrzyjmy się kilku z nich.

Nowoczesne czy tradycyjne?      

Tysiące osób przebywają teraz w kwarantannie, starsze osoby oraz dzieci również nie powinny opuszczać domów, ale jak w takim razie funkcjonować? W tej sytuacji również mogą pomóc sąsiedzi. Skoro idziemy na zakupy dla siebie, dlaczego nie zadzwonimy do starszych osób mieszkających w pobliżu i nie zapytamy, czego im trzeba? Pamiętajmy jednak, żeby zakupy zostawić przed drzwiami i żeby nie stały się pretekstem do odwiedzin. W końcu nie po to zrobiliśmy te zakupy.

Pomocną dłoń w tej kwestii podali harcerze oraz harcerki. Włączyli się do akcji „Czuwam” i między innymi zajmują się robieniem zakupów dla osób potrzebujących. Proponują również wykupienie leków czy wyprowadzenie psa. Zwracają uwagę na to, aby nie bać się prosić o pomoc. W czasie pandemii mamy szanse się tego nauczyć. Więcej o harcerskich akcjach pomocy w sąsiedztwie można znaleźć na stronie zhp.pl lub szukając w mediach społecznościowych #lokalnibohaterowie. Pamiętajmy, że nie trzeba należeć do żadnej organizacji, żeby móc podzielić się dobrem.

A może dla leniwych?

A co, jeśli nie mamy możliwości technicznych, ani nie wychodzimy na zakupy spożywcze? No cóż, jest też opcja dla leniwych. Na pewno macie jakieś ulubione knajpki w pobliżu miejsca zamieszkania. Warto sprawdzić, czy nie oferują jedzenia na wynos lub z dowozem. Wspierajmy lokalnych przedsiębiorców. Pamiętajmy, że w nich również wirus uderza bardzo mocno. Zapewniam Was, że będą pamiętać to, że w tych trudnych czasach wzięliście od nich zapakowany obiad, jeszcze długo po wróceniu do normalnej rzeczywistości.

Żeby nie być w tej kwestii gołosłownym… Od niedawna obowiązuje bezwzględny nakaz zakrywania nosa oraz ust w miejscach publicznych. W internecie natychmiast pojawiło się wiele ofert kolorowych maseczek oraz instrukcji, jak zrobić je samodzielnie w domu. Rozejrzyjmy się, czy któraś z naszych emerytowanych sąsiadek nie ma przypadkiem zdolności krawieckich. Może za drobną opłatą lub za zrobienie jej zakupów uszyje dla nas po kilka sztuk wielorazowych maseczek. Jest to również dobry moment na wsparcie lokalnych szwalni. Można je znaleźć, tak jak inne zakłady rzemieślnicze, na stronie rzemieslnicy.waw.pl. Strona została stworzona przez fundację „Miasto jest nasze”.

Korepetycje online

Być może mamy dziecko w wieku szkolnym i nie jesteśmy w stanie samemu opanować wraz z nim nauki. W czasach epidemii, tak samo jak zajęcia w szkole, nie odbywają się również korepetycje. Z pomocą ruszyli studenci, którzy przecież nie tak dawno skończyli szkołę. Akcja „Studenci Uczniom” ruszyła w połowie marca i chętnych wciąż przybywa. Informacje o projekcie można znaleźć na profilu facebook „Studenci Uczniom”. Do projektu zgłosić się można również za pomocą tego profilu. Jak widać, wiele kontaktów z łatwością przenosimy do sieci. Polećmy projekt również studentom z sąsiedztwa. Być może się nudzą i z chęcią podzielą się wiedzą, zdobywaną mozolnie przez tyle lat.

Też zauważyliście jak bardzo brakuje nam kontaktów towarzyskich? Wielu z nas wpadło już na pomysł łączenia się z przyjaciółmi przez Internet. Pomysły grilla, czy urodzin na czacie nie są już tak egzotyczne jak jeszcze dwa miesiące temu. Dlaczego nie zaprosić sąsiadki na herbatę również przez Internet? Seniorzy również są dziś bardziej aktywni w sieci, więc może także z nimi uda się spotkać w wirtualnej rzeczywistości. Zwróćmy uwagę na to jak ważne staje się to medium. Może po, miejmy nadzieję rychłym, końcu pandemii, powinniśmy bardziej się przyłożyć do rozwijania umiejętności kontaktowania się online zarówno u najmłodszych jak i u osób starszych?

Nie dajmy się pandemii

Relacje między ludźmi budowane są małymi kroczkami przez długi czas. Nie pozwólmy, aby pandemia sprawiła, że nasz trud budowania lokalnych społeczności pójdzie na marne. W tych trudnych czasach, które nastały nawet drobne gesty dodadzą innym otuchy i sprawią, że sami poczujemy się lepiej. Inni ludzie, nawet jeśli nie są fizycznie obok nas, pomogą przetrwać izolację lepiej niż niejeden serial.

 

Rys. Magdalena Zielezińska – Obrazek możecie wydrukować i pokolorować. PDF w linku.

 

Karolina Sitnik – studentka trzeciego roku geografii na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych UW. Działaniami na rzecz lokalności zainteresowała się na fali pisania pracy licencjackiej. Z Fundacją Blisko związana od niedawna. Ostatni semestr spędziła, studiując w ramach programu ERASMUS w Berlinie na Humboldt-Universität zu Berlin. Działa w Europejskim Stowarzyszeniu Młodych Geografów i Studentów Geografii EGEA. Wolny czas lubi spędzać aktywnie lub z dobrą książką najlepiej na świeżym powietrzu.

Brak komentarzy

Napisz komentarz