26 Wrz GRUNT-MEJER: Dobra przestrzeń publiczna tworzy silną społeczność

 

Zapewnienie ładu przestrzennego i uporządkowanie przestrzeni publicznych jest jednym z celów programów rewitalizacji w miastach, ale ten temat rozpatruje się właściwie tylko z perspektyw estetyki i mobilności. Uwzględnienie społecznego wymiaru podnoszenia jakości przestrzeni publicznej pozwala pokazać, jak wiele możemy zyskać, jeśli przestaniemy projektować miasta dla samochodów.

Porządkowanie przestrzeni nie jest łatwe. Jedną z najtrudniejszych i najważniejszych kwestii jest uspokajanie ruchu. W Polsce temat ograniczenia obecności samochodów jest tematem drażliwym. Wiele osób traktuje samochód prawie jak członka rodziny i symbol własnego statusu, a od czasu transformacji większość inwestycji infrastrukturalnych to inwestycje drogowe nakierowane na auta. Samochody zajmują nieraz większość szerokości ulicy, włącznie z chodnikami. Chociaż wydaje się to czymś normalnym, to warto przypomnieć, że auta nie zawsze parkowały na chodnikach. Pozostawianie jezdni wolnych to pozostałość z czasu Stanu Wojennego. Auta parkujące na jezdni utrudniały przejazd czołgom. Czołgów w Warszawie już nie ma, ale nawyki pozostały.

Pojawiają się też ataki zwolenników ruchu samochodowego, przeciwstawiających się likwidowaniu miejsc parkingowych na chodnikach. Przeciwnikami bywają też kupcy, obawiający się o spadek obrotów w sklepach, przed którymi nie będzie można zaparkować. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie – większe obroty osiągają sklepy na ulicach przyjaznym pieszym i rowerzystom.¹

Można też usłyszeć opinie, że podnoszenie jakości przestrzeni ma być automatycznie forpocztą gentryfikacji. Mieszkania w ładnych miejscach są bardziej pożądane, co sprawia, że ich wartość rynkowa jest wyższa. A dobra przestrzeń publiczna to przecież miejsce spotkań i tworzenia relacji społecznych.

 

Spokojna ulica – mniejsze bezrobocie

 

Myśląc o dobrej przestrzeni publicznej trzeba spojrzeć szerzej na pozytywne skutki zwiększenia liczby spotkań pomiędzy ludźmi. To nie tylko tworzenie nowych przestrzeni do odpoczynku i poprawa bezpieczeństwa drogowego, ale również budowanie kapitału społecznego, który może istotnie wpłynąć na sytuację zawodową osób przebywających w tej przestrzeni.  

Z badań wynika, że im ma się więcej znajomych, tym mniejsza szansa na bycie bezrobotnym. Gdy ludzie mają więcej możliwości spotykania się z innymi, zwiększa się szansa, że spotkają osobę, która powie im „słuchaj mój znajomy właśnie szuka ekipy do remontu” albo „wiesz, w moim banku jest wakat i szukają osoby, która właściwie zajmuje się tym czym ty”. Już nie mówiąc o tak prozaicznych sprawach jak zaopiekowanie się dzieckiem przez sąsiada na czas pójścia na rozmowę kwalifikacyjną.

Zbadano również , że kontakty pomiędzy ludźmi zależą od natężenia ruchu aut na ulicy³. Na poniższych schematach widać trzy kolejne, równoległe do siebie ulice. Znajdują się one w ten samej dzielnicy, mają podobnych mieszkańców, podobną, wieloletnią historię. Tym co je różni, to liczba aut, które po nich codziennie przejeżdżają. Na pierwszym jest ok 16000 aut dziennie, na drugim 8000, a na ostatnim 2000.

 

ruch_1_jgm

ruch_2_jgm
ruch_3_jgm

 

Skala kontaktów różni się w zależności od natężenia ruchu drogowego. Tam gdzie ruch jest niewielki ludzie czują się bezpiecznie i chętnie korzystają z możliwości spotykania się (linia oznacza kontakt). Z wywiadów prowadzonych w trakcie tych badań wynikało, że mieszkaniec najspokojniejszej z tych ulic ma 2-3 razy więcej przyjaciół i znajomych na tej ulicy niż mieszkaniec ulicy, gdzie ruch jest największy.

Projektowanie przestrzeni, gdzie ludzie mają możliwość kontaktowania się ze sobą, ułatwia tworzenie więzi sąsiedzkich i tworzy siłę społeczności. Jest to możliwe wtedy, gdy spełnione są warunki, aby ludzie chcieli zatrzymać się na ulicy i porozmawiać ze sobą: musi być cicho, przyjemnie, bezpiecznie.

 

Otwarta Ząbkowska – przestrzeń dla wszystkich

 

Dobrym przykładem uspakajania ulicy i budowania społeczności jest projekt Otwarta Ząbkowska na warszawskiej Pradze. Fragment ulicy Ząbkowskiej między ulicą Brzeską a Targową od dwóch lat jest zamykany dla ruchu aut na wakacyjne weekendy. Otwarta Ząbkowska to inicjatywa aktywnych mieszkańców – ludzi działających w Praskim Stowarzyszeniu Mieszkańców „Michałów”, zgromadzonych wokół nieformalnej grupy Targowa 2.0 https://www.facebook.com/targowadlaludzi (to inny lokalny projekt służący zmianie charakteru ulicy z przelotowej na bardziej przyjazną dla mieszkańców). Warszawski ratusz zgodził się na taki pomysł i umożliwił w 2015 roku rozwinięcie skrzydeł temu projektowi. Ulica Ząbkowska na letnie weekendy stała się ulicą otwartą dla ludzi a zamkniętą dla samochodów, przyjazną mieszkańcom.

Na Otwartej Ząbkowskiej można się spotykać, swobodnie chodzić, zjeść, posiedzieć w knajpie, usiąść w ogródku, porozmawiać i faktycznie siebie słyszeć. To wszystko jest niemożliwe, gdy wraca tam ruch aut – jest zbyt duży i zbyt hałaśliwy. Po dwóch latach pilotażu, gdy przestrzeń ta funkcjonowała tylko w wakacyjne weekendy, trwają przygotowania, aby ulicę zamykać dla aut na całe wakacje. Jeśli zostanie to dobrze przyjęte, prawdopodobnie władze Warszawy zamkną te ulicę dla ruchu aut na stałe.

Przestrzeń publiczna Otwartej Ząbkowskiej nie jest skrojona tylko na potrzeby najbardziej aktywnych mieszkańców oraz klientów licznych barów i pubów. Ulica bezpieczna dla pieszych to ulica demokratyczna. To przestrzeń dla wszystkich, gdzie pojawiają się różne pomysły na aktywność – nie tylko te kojarzone z działalnością kulturalną i gastronomiczną. Latem 2015 roku furorę robił stół do ping ponga, co było bardzo udanym pomysłem na dołączenie sportu do działań w przestrzeni ulicy.

Demokratyczność przestrzeni to nie tylko przyjazne bycie razem, ale również konflikty. Poza przyjaznymi formami wspólnego spędzania czasu dochodziło również do napięć. W jeden z ostatnich weekendów tegorocznej edycji Otwartej Ząbkowskiej grupa mieszkańców przyniosła swoje krzesła i stolik oraz własne nagłośnienie. Repertuar nie wszystkim się spodobał i zaczęły się kłótnie, negocjacje, dopiero po dłuższym czasie muzyka przycichła.

Ta sytuacja pokazuje istotę miejskiego życia – wspólne przebywanie w przestrzeni wymaga zdolności do kompromisu – a rozmowa, dyskusja i negocjacje są lepszym rozwiązaniem niż narzucenie czegoś z góry, gdzie druga, spacyfikowana strona zawsze będzie czuła się niewysłuchana, zlekceważona i zmarginalizowana. Ważny jest tu też kontekst. Jeśli jednego dnia przez parę godzin w ramach festiwalu słychać pianistów i pianistki grające Bartoka, Skriabina i Chopina, można zrozumieć, że następnego dnia znajdą się mieszkańcy, którzy przyniosą duży głośnik i włączą zespół Akcent z „Pszczółką Mają”. Co ciekawe, byli to ci sami mieszkańcy, którzy dzień wcześniej gorąco oklaskiwali pianistów. To duży sukces Otwartej Ząbkowskiej, że ci mieszkańcy poczuli się naprawdę gospodarzami tego miejsca, a przestrzeń była zorganizowana na tyle zapraszająco i otwarcie, że nie schowali się gdzieś na swoim podwórku, tylko wyszli na ulicę ze swoją muzyką.

Otwarta Ząbkowska 2015, fot. Jacek Grunt-Mejer

fot. J. Grunt-Mejer

Popularność Otwartej Ząbkowskiej wśród mieszkańców pokazuje, że dobre przestrzenie publiczne i ograniczenie ruchu aut jest potrzebne. Nie tylko są to nowe miejsca rekreacji, ale również mają pozytywny wpływ na codzienne życie mieszkających tam osób. Przyjazna, cicha i bezpieczna przestrzeń zachęca do wychodzenia z domu, do rozmów, do nawiązywania kontaktów społecznych. Bogata sieć społeczna, możliwość liczenia na pomoc i oferowania jej, dzielenie się informacjami to zasoby pozwalające zdobyć pracę i polepszyć jakość codziennego życia dzięki wymianie usług. Choć kierunek tych zmian, może budzić niepokój osób przyzwyczajonych do myślenia o ulicach tylko w kontekście drogowym, to powinniśmy odważnie pójść w tym kierunku, bo będzie to korzystne dla wszystkich.

 

Jacek Grunt-Mejer – psycholog transportu, koordynator ds. realizacji kluczowych przedsięwzięć rewitalizacyjnych Zintegrowane Programu Rewitalizacji m.st. Warszawy do 2022, autor bloga Strefa Piesza 

 

Przypisy:
  1. Koszalin: “Lokalni przedsiębiorcy podsumowali przedsięwzięcie liczbami: po usunięciu w latach 90-tych zezwolenia na parkowanie wzdłuż ulicy Zwycięstwa obroty spadły o 60%. Podczas pierwszego deptakowego weekendu obroty wzrosły nie o oczekiwane 100, ale o 300%.” http://kulturaenter.com/?p=8040,
  2.  Unemployment. The Effect on Social Networks, Depression, and Reemployment http://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1300/J079v15n01_01/; oraz Friends in Low Places: Gender, Unemployment and Sociability http://wes.sagepub.com/content/13/2/205.abstract
  3.  The Environmental Quality of City Streets: The Residents’ Viewpoint. http://www.edra.org/sites/default/files/publications/EDRA03-Appleyard-11-2_0.pdf
Brak komentarzy

Napisz komentarz