28 maja ERBEL: Ogrody społecznościowe w Warszawie. Podsumowanie debaty

debata obrazek

Ogrody społecznościowe podbijają Warszawę. Jeszcze kilka lat temu były obecne głównie jako jedno z haseł na sztandarach miejskich aktywistek i aktywistów – utożsamiane z zielonym miastem przeciwstawiającym się modernizacji rozumianej jako podnoszenie komercyjnej wartości przestrzeni czy procesom indywidualizacji w mieście. Ogrody społecznościowe to zielone oazy budowania więzi społecznych opartych na współpracy, odpowiedzialności i zaufaniu. Dla wielu to synonim miasta szczęśliwego.

Nic więc dziwnego, że właśnie przy okazji Festiwalu Sztuki i Społeczności „Miasto Szcześliwe” w Teatrze Powszechnym pojawił się kolejny z nich – Ogród Powszechny, prowadzony przez Fundację Strefa Wolnosłowa (strefawolnoslowa.pl). To właśnie powstanie Ogrodu Powszechny stało się pretekstem do debaty o ogrodach społecznościowych 8 maja 2016 r., której ten tekst jest zarówno podsumowaniem jak i rozwinięciem.

Skąd rośliny w Teatrze?

Instytucje kultury od zawsze były przestrzeniami innowacji, które podchwytywałe ważne społecznie tematy i przyczyniały się do ich popularyzacji. O ile kilka lat temu każda szanująca się instytucja kultury musiała mieć swój cykl debat o mieście czy o polityczności sztuki, to obecnie w awangardzie są właśnie ogrody społecznościowe. W przypadku Ogrodu Powszechnego inicjatywa założenia ogrodu wyszła ze strony Teatru Powszechnego i Goethe Institut, więc jak podkreślała Alicja Borkowska ze Strefy Wolnosłowej jest to inna sytuacji niż zwykle, kiedy grupa osób skrzykuje się, że zacząć uprawiać jaki fragment ziemi. Tu punktem wyjścia była instytucja. Zanim powstał Ogród Powszechny od października 2015 roku działał Stół Powszechny – kawiarnia i przestrzeń warsztatowa w Teatrze Powszechnym. Sam zaś ogród nie powstał na miejskim nieużytku, ale na placu wyłożonym kostką bauma placu, który do tej pory służył jako parking. Zanim mógł tam powstać ogród przywieziono 30 ton ziemi, która trafiła do skrzynek. Po środku ogrodu stanął długi stół. Tegoroczna edycja ogrodu ma być pierwszą, ale nie ostatnią.

Sukces danego ogrodu zależy w dużej mierze od tego, czy uda się wciągnąć do działania lokalną społecznością. Strefa Wolnosłowa zamierza kontynuować program ogrodniczy również jak sezon letni się skończy. Nie będzie zimowej przerwy. Jest to możliwe dlatego, że sprawdzie punktem wyjścia są rośliny, ale celem jest zbudowanie społeczności wokół teatru – włączając zarówno sąsiadów i sąsiadki teatru, jak i jego pracowniczki i pracowników. Alicja Borkowska opowiada o tym, że jedną z najbardziej zagorzałych ogrodniczek jest garderobiana z teatru, która na własnym balkonie wysiewa rośliny, które mają trafić do Ogrodu Powszechnego. Celem, która stawia sobie dyrekcja teatru jest również pokonanie bariery wejścia, którą stwarza budynek teatru, kasa, konieczność kupienia biletów. Ogród ma oswajać z tą przestrzenią, żeby Teatr Powszechny nie był tylko miejscem, do którego przychodzi się na godzinę 19 na spektakl.

Otwarcie Ogrodu Powszechnego_fot. K. Laskowiecka_1

Otwarcie Ogrodu Powszechnego, fot. K. Laskowiecka.

Poza Teatrem Powszechnym ogrody społecznościowe funkcjonują m.in. przy Służewskim Domu Kultury (Wspólny Ogród SDK), przy Centrum Aktywności Lokalnej Paca 40 (Ogród na Paca), na Osiedlu Jazdów (Motyka i Słońce), Ogród Społecznościowy – Fort Bema, ogród na Placu Defilad przy Teatrze Studio, w ROD „Jedność”. W ramach inicjatywy lokalnej powstał też ogród społeczny przy przedszkolu nr 211 na Saskiej Kępie. Inicjatorką była Jaśmina Wójcik, której córka chodziła do tego przedszkola. W tym roku powstaje również z inicjatywy Domu Kultury “Praga” Praski Ogródek Sąsiedzki DK Praga oraz z inicjatywy mieszkanek i mieszkańców Targówka – Ogród Społeczny Świt przy Domu Kultury “Świt”.

Polecamy mapę warszawskich ogrodów społecznościowych, która jest na bieżąco aktualizowana.

Każdy ogród ma swój własny początek

Geneza powstania każdego z ogrodu jest odmienna. Paulina Jeziorek ze Wspólnego Ogrodu SDK podkreślała, że każdy ogród społeczny jest inny niż reszta i każdy ma swoją specyfikę. To, że Ogród Powszechny powstał z inicjatywy instytucji nie sprawia, że jest wyjątkiem, ale jest to po prostu jeden z modeli. Charakter każdego z ogrodów społecznościowych zawsze wynika z potrzeb ludzi, którzy go tworzą. Raz inicjatorami i inicjatorkami jest grupa ludzi z łopatami, innym razem jest to właśnie instytucja kultury. Nie ma dwóch identycznych ogrodów.

Wspólny Ogród SDK działa od 2014 roku, czyli zanim Służewski Dom Kultury został uruchomiony. Inicjatorkami były Paulina Jeziorek i Jodie Baltazar. Ogród ma wielkość około 10 na 16 metrów. Obecnie ogród pełni funkcję pracowni ogrodniczej dla dzieci i dorosłych. Przez to, że leży na terenie placu zabaw jest tam bardzo dużo dzieci, które są zawsze zainteresowane i skłonne do pomocy.

To jednak, czego potrzeba, żeby ogród przetrwał to osoby, które są tam na stałe i którym praca w ogrodzie jest potrzebna jako element życia codziennego. Na początkach Wspólnego Ogrodu SDK pracowały przy nim regularnie tylko dwie osoby, a reszta osób się przygląda. Obecnie jest tam zaangażowanych na stałe kilkanaście osób, na które można liczyć i które są tam co najmniej jeden-dwa razy w tygodniu.

budowa grządek1

Budowa grządek we Wspólnym Ogrodzie SDK, fot. P. Jeziorek.

Jeszcze inna genezę miały ogrody społecznościowe na Osiedlu Jazdów. Pierwszy z nich – Ogród Królowej Bony powstał półlegalnie w ramach walki o zachowanie osiedla domków fińskich. Prace przy ogrodzie były jedną z niewielu aktywności, które na przełomie 2014 i 2015 roku odbywały się w ramach inicjatywy. Miał więc on duże zasługi dla zachowania ciągłości działań. Nawet jak nic się nie działo, to warzywa rosły. Potem grupa osób związana z tym ogrodem – w tym obecni na debacie Iza Kaszyńska i Maciej Łepkowski – założyli na działce obok Motykę i Słońcem.

W przypadku Motyki i Słońce motorem miała być społeczność, która się wokół niego wytworzy. Ogród nie jest pretekstem jak w przypadku Ogrodu Powszechnego, ale celem. Wyzwaniem jest tutaj też – jak podkreślała Iza Kaszyńska, stworzenie samoorganizującej się społeczności. W Motyce i Słońcu na początku liczba osób była niewielka, dopiero w kolejnym sezonie więcej osób zaczęło się dołączać. A pracy jest sporo, bo do zagospodarowania jest 700 m2. Obecnie przy ogrodzie działa 20 osób, z czego 10 działa aktywnie. Zarówno przedstawiciel Motyki i Słońce, jak Paulina Jeziorek ze Wspólnego Ogrodu SDK podkreślali, że ten rok 2016 jest wyjątkowy – znacznie wzrosło zainteresowanie miejskim ogrodnictwem.

Miejskich ogrodników i miejskich ogrodniczek będzie coraz więcej. W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie zespół Motyki i Słońce utworzył Szkołę Ogrodników Miejskich. Do początku maja udało się im zebrać przez platformę crowdfundingową PolakPotrafi potrzebne 12 tys. złotych, żeby uruchomić ten projekt. Ważna częścią Szkoły Ogrodników Miejskich będzie – jak podkreślał Maciej Łepkowski, uczenie społecznościowego zarządzania ogrodami. Na pewno pojawia się też pytania o to, jak w różnych warunkach zorganizować ogród sąsiedzki – np. jak można go zrobić na dachu garażu, o co pytała jedna z uczestniczek spotkania.

Motyka i Słońce_2016

© Motyka i Słońce 2016

Miejskie ogrodnictwo formą spędzania wolnego czasu czy źródłem pożywienia?

Mimo, że warszawskie ogrody społecznościowe dają plony, to jak podkreślała Paulina Jeziorek produkcja jedzenia nie jest ich główną funkcją. Warzywa ze Wspólnego Ogrodu SDK są rozdawane spontanicznie, a raz na trzy tygodnie w ogrodzie odbywa się wspólne gotowanie takich potraw jak: czipsy z jarmużu, pizza z bakłażanem czy zupa cukiniowa. Wynika to z tego, że obecnie warzywa są w mieście nadal dostępne i nie są tak drogie jak np. w krajach Europy Zachodniej. Jednak z czasem może się to zmienić. Tutaj warto wspomnieć film o ogrodach wertykalnych w Sztokholmie – projekcie Plantagon przytłumaczony przez Collegium Mazovia.

Miejskie ogrodnictwo jako źródło żywności już się jednak pojawia w Warszawie. Obecnie taki ogród powstał w Technikum Ogrodniczym w ZS nr 39 przy ul. Bełskiej 1/3, które będzie dostarczać warzyw do Food Lab Studio Grzegorza Łapanowskiego. Projekt Gastro Garden zakłada stworzenie przestrzeni przeznaczonej do uprawy warzyw, owoców, ziół, kwiatów jadalnych i dekoracyjnych, nad którą opiekę będą sprawowali uczniowie oraz nauczyciele z Technikum Ogrodniczego przy ul. Bełskiej, oraz osoby prywatne, firmy i instytucje o profilach skoncentrowanych na produkcji i promowaniu zdrowej, ekologicznej żywności, jak i zdrowym stylu życia. Celem jest również popularyzacja Technikum Ogrodniczego oraz zwiększenie zainteresowania kierunkami ogrodniczymi wśród młodzieży, która w dzisiejszych czasach nie poświęca zbyt wiele uwagi otaczającej ją przyrodzie oraz problemom związanym z prawidłowym odżywianiem i wyborem właściwych produktów spożywczych. Potrawy z warzyw wyhodowanych w ogrodzie będzie można zjeść w szkolnej stołówce, która powstanie w technikum oraz w renomowanych warszawskich restauracjach.

Gastro Garden Bełska

Szklarnia w Technikum Ogrodniczym w ZS nr 39 przy ul. Bełskiej 1/3, © Gastro Garden.

Na ogrody społecznościowe jako alternatywę dla przemysłowego rolnictwa wskazuje film Pełen talerz dla 10 miliardów ludzi, nagrodzony Green Warsaw Award* podczas tegorocznej edycji festiwalu Docs Against Gravity.

Nowe zjawisko czy nowa twarz tradycji?

Mimo, że ogrody społecznościowe dopiero w tym roku zaczynają się cieszyć większą popularnością, to w Warszawie mamy długą tradycję ogrodnictwa w postaci Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Ich przedstawiciele również wzięli udział w naszej debacie. Ważnym wątkiem była przemiana, przez którą obecnie przechodzą RODy. W połowie kwietnia Krajowa Rada Polskiego Związku Działkowców uchwaliła „Otwarty Program Społecznego Rozwoju ROD.

Zgodnie z nim jednym z priorytetów rozwoju RODów staje się jeszcze większe rozwinięcie niektórych funkcji prospołecznych, oświatowych i edukacyjnych. Najważniejszą z nich staje się jednak otwarcie ogrodów dla wszystkich zainteresowanych korzystaniem z nich, a także większy ich udział w życiu wspólnot lokalnych.. To partycypacyjne otwarcie daje szanse na pojawienie się nowych form współpracy pomiędzy społecznością lokalną a RODami. Ważna rolę mogę tutaj odegrać, jak podkreślała Paulina Jeziorek – organizacje pozarządowe zajmujące się animacją lokalną, bo trudno oczekiwać, żeby wszystkie działania leżały wyłącznie po stronie Polskiego Związku Działkowców.

Co więcej działkowcy zdają sobie sprawę, że jedynie poparcie społeczne daje szanse na ochronę RODów przed zakusami deweloperów, którzy chcą zabudowywać tereny zielone. W Otwartym Programie czytamy: „W polskich miastach zieleń coraz częściej przegrywa z inwestycjami budowlanymi. Również ogrody działkowe stają dziś w obliczu ogromnego zagrożenia. Rozwijające się polskie metropolie mogą bowiem pochłonąć także i tereny ogrodów. Krajowa Rada PZD powołując się na raport NIK wskazuje na niepokojącą tendencje powolnego, acz systematycznego zmniejszania zasobów przyrodniczych miast. W obliczu tych zagrożeń wydaje się oczywistym, że unowocześnianie infrastruktury i dostosowanie jej do potrzeb społeczeństwa, sprawi, że będą one cieszyły się popularnością, zaufaniem, a także poparciem społecznym. Zwłaszcza ten ostatni aspekt ma znaczenie dla przyszłości i zachowania ogrodów działkowych dla kolejnych pokoleń.

Ogrody społecznościowe a rewitalizacja

Na istotną rolę ogrodów dla życia miasta wskazywał również Jacek Grunt-Mejer, koordynator ds. wdrażania kluczowych przedsięwzięć rewitalizacyjnych. Podkreślał, że poza ogrodami społecznościowymi animowanymi przez miejskie działaczki i działaczy na Pradze można również spotkać niewielkie ogrody stworzone przez pojedynczych mieszkańców. Na Stalowej jeden z jego sąsiadów zajmuje się kawałkiem terenu przy budynku o wielkości około 150 m2 (30 na 5 metrów). Takich osób, które zajmują się tym hobbystycznie, a które nie są zainteresowane udziałem w debatach jest więcej. Podobny teren zielony jest na rogu Konopackiej i Strzeleckiej – przyjazna przestrzeń publiczna, która powstała całkowicie oddolnie. To, czego brakuje to przepływu informacji pomiędzy różnymi grupami.

Zielona ściana_Stalowa26

Zielona ściana kamienicy przy ul. Stalowe 29, Praga Północ, Warszawa. fot. J. Grunt-Mejer.

Pierwszy ogród społecznościowy w nowym modelu powstał na Pradze kilka lat temu, bo już w 2012 w inicjatywy Praskiego Centrum Rewitalizacji Społecznej – PRECEL. Był on jednym z elementów działań, których celem było zwrócenie uwagi na potencjał Pałacyku Konopackiego, który mógłby służyć jako lokalne centrum dla społeczności. Z braku stałego dostępu do kluczy do ogrodu szybko głównymi użytkownikami i użytkowniczkami stały się dzieci. Od tamtej pory w ogrodzie podejmowane było wiele różnych akcji. Zapadła również decyzja o tym, że zostanie tam przeniesiony Dom Kultury Praga. Obecnie (18 maja – 15 czerwca 2016) trwają konsultacje funkcji pałacyku i jego najbliższego otoczenia.

Działania ogrodnicze doskonale się wpisują również w cele programu rewitalizacji. Nie zawsze musi to być uprawianie marchewki – podkreślał Grunt-Mejer, ale też troska o trawnik czy o misę drzewną. Nie musi to być wielki teren, żeby ktoś poczuł, że się czymś opiekuje.

Na to, jak dużym wyzwaniem jest stworzenie platformy porozumienia między różnymi grupami społecznymi wskazywał też Wojciech Zabłocki, burmistrz Dzielnicy Praga Północ. Trochę inne czasami są oczekiwania organizacji pozarządowych oraz aktywistek i aktywistów, a inne radnych, którzy rekrutują się z różnych grup społecznych. Sam burmistrz podkreślił, że jemu jest bliska wizja miasta zielonego, rozwijającego się w sposób zrównoważony. Jednak, o ile podczas tej debaty mieliśmy konsensus, że zamiana parkingu w ogród społeczny jest słusznym rozwiązaniem, to dla wielu mieszkanek i mieszkańców Pragi to wcale nie jest oczywiste. Każde znikające miejsce parkingowe powodu konflikty.

Burmistrz Zabłocki zapowiedział, że zielone ogródki będą powstawać. Praski Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami przygotował koncepcję 30 podwórek, na których w ramach rewitalizacji powstaną ogrody. Projekty będą konsultowane, żeby mieszkanki i mieszkańcy mogli porozmawiać o tym, co chcą, żeby powstało, bowiem pomysłów na zagospodarowanie danego podwórka może być wiele.

Ogrody demonstracyjne

Dyskusja o tym jak ma wyglądać dane podwórko i jak stworzyć ogród społecznościowy wymaga nie tylko chęci, ale też i wiedzy. Do tej pory można było ją zdobyć dzięki rozmową z osobami, które już działają w ogrodach społecznościowy. Niedługo pomocą będzie służyć również Szkoła Ogrodników Miejskich, ale rolę animowania ogrodów społecznościowych mogą wziać na siebie również władze samorządowe. Paulina Jeziora mówiła o demonstracyjnym ogrodzie, który działa w Vancouver. Vancouver Compost Demonstration Garden działa od 1990 roku, który jest finansowany przez miasto i stale współpracuje z różnymi miejskimi oddziałymi – zarówno tymi zajmującymi się miejską zielenią, jak i gospodarką odpadami.

Uczestnicy i uczestniczki debaty wskazywali, że w Warszawie na początek powinny powstać dwa ogrody demonstracyjne – jeden po lewej, drugi po prawej stronie Wisły. Mieszkanki i mieszkańcy Warszawy mogliby tam się uczyć nie tylko uprawy roślin, ale również kompostowania czy miejskiego ogrodnictwa. Jednym z sugerowanych miejsc po lewej stronie jest budynek północno-wschodnim skraju Pola Mokotowskiego.

Miejmy nadzieję, że obecnie działania podejmowane zarówno oddolnie przed grupy miejskich ogrodniczek i ogrodników, jak i te inicjowane przez instytucje kultury będą zachętą do kolejnych działań ogrodniczych w Warszawie.

Joanna Erbel

Debata ogrody społecznościowe_TP_08.05.2016

Debata „Miejskie ogrodnictwo w Warszawie – od ogródków działkowych po ogrody społecznościowe”, 8 maja 2016 r. © Teatr Powszechny.

Debata „Miejskie ogrodnictwo w Warszawie. Od ogródków działkowych po ogrody społecznościowe” odbyła się 8 maja 2016 r. w Stole Powszechnym w ramach Festiwalu Sztuki i Społeczności „Miasto Szczęśliwe”

Panel w składzie:

  • Alicja Borkowska – Strefa Wolnosłowa, Ogród Powszechny,
  • Jacek Grunt-Mejer – koordynator ds. wdrażania kluczowych przedsięwzięć rewitalizacyjnych,
  • Paulina Jeziorek – Wspólny Ogród SDK,
  • Iza Kaszyńska i Maciej Łepkowski – Motyka i Słońce,
  • Wojciech Zabłocki – burmistrz Dzielnicy Praga Północ.

 

Prowadzenie: Joanna Erbel – Fundacja Blisko

 

* Jury w składzie: Leszek Drogosz (Dyrektor Biura Infrastruktury m.st. Warszawy), Joanna Erbel (Fundacja Blisko, Kongres Ruchów Miejskich), Paweł Średziński (WWF).

Brak komentarzy

Napisz komentarz